Co pomoże w odchudzaniu? Krokomierze, pulsometry, aplikacje? Hit czy kit?
- Anna Ewa Ferreira
- 31 paź 2016
- 2 minut(y) czytania
Gadżety liczące kalorie, kroki i śledzące inne nasze postępy, nie mają wpływu na większą utratę kilogramów - tak wskazują najnowsze badania.

Noszenie urządzenia, które monitoruje naszą aktywność, zlicza kroki, liczy kalorie - nie zwiększa szansy na większą utratę masy ciała. Wydaje się to oczywiste, jednak dla wielu osób jest to kolejna nadzieja, że ich zakup spowoduje spektakularne efekty, bez szczególnego wysiłku.
Dwuletnie badania w Journal of American Medical Association obejmowało prawie 500 ochotników z nadwagą, którzy zostali poproszeni o przejście na dietę i zwiększenie ilości ćwiczeń.
Połowa z nich dostała urządzenia, by monitorować swoje postępy.
Wniosek - ta grupa straciła mniej kilogramów niż pozostali.
Autorzy badania co prawda nie zachęcają do porzucania technologii w aktywności fizycznej, ale kupujący powinni zmniejszyć swoje zaufanie do nich i przestać upatrywać w nich środka szczególnie wspomagającego odchudzanie.
Sami producenci tych urządzeń mówią, co potwierdzają też ich własne badania, że urządzenia mogą przynieść pozytywny efekt ale tylko i wyłącznie w "komplecie" z dietetycznym i fizycznym reżimem.
Sztuczka? trik?
Mimo popularności urządzeń. odnotowano bardzo niewiele badań, aby zobaczyć czy mają rzeczywisty wpływ na poziom wagi i kondycji. Na Uniwersytecie w Pittsburghu przeprowadzono jedno z pierwszych randomizowanych badań klinicznych, które zostały zrobione w celu uzyskania tych dowodów.
Badacze stwierdzili, że w trakcie badania ochotnicy którzy nosili urządzenia, stracili średnio po 3,6kg, a dla porównania w grupie kontrolnej, osoby które nie miały tych urządzeń straciły około 5,9kg.
Autorzy badania mówią, że istnieje wiele możliwych wyjaśnień tego zaskakującego odkrycia, ale jak dotąd nie ma dowodów, że tego typu urządzenia pomagają szybciej chudnąć.
Kierujący badaniami dr John Jakicic powiedział: "Ludzie mają tendencję do korzystania z takich gadzetów na chwilę, a potem tracą nim zainteresowanie, jako nowością."
Być może ludzie, którzy używali gadżetów, skupili się na celach treningowych i zapomnieli o zaleceniach diety - sugeruje badacz. "Można by pomyśleć sobie, że skoro jestem tak aktywny, to mogę teraz zjeść ciastko."

Badacz chciałby zbadać, czy niektórzy ludzie są bardziej zdolni do wykorzystywania technologii by chudnąć więcej.
Na przykład, dla osoby która jest bardzo skupiona na celu i konsekwentnie przestrzega diety, takie urządzenie, które monitoruje jej postęp i wskazuje na osiąganie założonego celu, może powodować, że będzie się czuła bardzo zmotywowana do dalszego działania. Inna natomiast, może być przygnębiona i zniechęcona, gdy będzie widziała, że nie osiąga wyznaczonych celów.
W realnym życiu urządzenia te są kupowane w większości przez ludzi, którzy już prowadzą zdrowy i aktywny tryb życia i chcą monitorować swoje postępy. Trudno więc powiedzieć, czy są one przydatne dla wszystkich.
Wniosek - we wszystkim jak zawsze potrzebne jest myślenie. Nie oczekujmy cudów, że założymy krokomierz i kroki zrobią się same a my schudniemy.